Co słychać w trawie?

Oficjalny blog pola golfowego w Olszewce

05
23

Z prasowego archiwum cz. 1

Posted by Łukasz Horodecki

Z okazji dziesiątych urodzin pola golfowego w Olszewce zapraszam do przejrzenia artykułów prasowych z okolic naszego startu. Na początek tekst Waldemara Lewandowskiego, który ukazał się 21 maja 2001 w „Gazecie w Bydgoszczy” i w „Gazecie w Toruniu” – regionalnych dodatkach „Gazety Wyborczej”:

Golf wśród pól

Pole golfowe w regionie

Ruszyło pierwsze pole golfowe w województwie kujawsko-pomorskim. Inauguracyjne uderzenie wykonał w sobotę wiceminister spraw zagranicznych Radek Sikorski. Pole w Olszewce k. Nakła (30 km od Bydgoszczy) jest pierwszym takim obiektem w Polsce, stworzonym w gospodarstwie rolnym. Obiekt jest malowniczo położony wśród rozrzuconych na pagórkach pól uprawnych.
- Golfem zaraziłem się kilka lat temu na Wybrzeżu Zachodnim, w Łukęcinie – wspomina gospodarz i twórca pola Telesfor Horodecki. Aby nie wyjść z wprawy między corocznymi wyjazdami nad morze, ćwiczył długie wybicia piłki na polu w gospodarstwie rolnym, które prowadzi w Olszewce. I tak się zaczęło.
Prace nad czterodołkowym profesjonalnie prezentującym się obiektem trwały dwa lata. Inauguracyjne wbicie piłki do dołka podczas wczorajszego otwarcia wykonał wiceminister spraw zagranicznych Radek Sikorski. Mimo że nie grał dotąd w golfa, bez kompleksów pokonał kilkumetrową odległość do dołka trzema uderzeniami piłki.
Przytłaczająca większość gości także nigdy wcześniej nie miała w dłoni kija golfowego. Jednak ochoty na spróbowanie tej gry nie odebrał im nawet mistrzowski pokaz gospodarza, wybijającego pewnie piłkę na dystans nawet 200 metrów.

Cztery dołki

Pole składa się z czterech tzw. fairwayów (pokonywanych przez golfistę przestrzeni między startem, zwanym tee a dołkiem) o długości 110 m, 90 m, 85 m i 170 m.
Teren ma nie tylko pracowicie wyznaczone greeny wokół dołków, ale i szereg szykan, wzorowanych na dużych obiektach. Zmuszają one golfistów do osiągania dołka nie po linii prostej, lecz z omijaniem przeszkód: drzew, piaszczystych dołów (tzw. bunkers), krzewów, czy rowu z wodą.
Obiekt otwarty jest dla wszystkich chętnych codziennie od 10.00. Nowicjuszom gospodarz chętnie udzieli za darmo pierwszych lekcji gry. Wkrótce można będzie się też zapisać do klubu golfowego. Więcej informacji i kontakt znaleźć można w Internecie: www.golf.olszewka.prv.pl

02
22

Z fotograficznych archiwów

Posted by Łukasz Horodecki

Robiłem ostatnio wielkie porządki w komputerach i trafiłem na garść starych zdjęć z naszego pola. Aż mi się łza wzruszenia zakręciła w oku, gdy zobaczyłem jak to kiedyś wyglądało. Dawny układ dołków (krzyżujących się), szerokie fairwaye bez rough (jak na Old Course :D ), wysoka trawa na greenach, prawie bez drzew.

Dopiero oglądając te fotki uświadomiłem sobie jak długą drogę przeszliśmy. Zapraszam Was na sentymentalną podróż w czasie ;)

Czerwiec 2004. Obecny green dziewiątego dołka, widok zza drogi. Jak się dobrze przyjrzycie to widać w tle poręcz mostka nad rowem za greenem numer 1.

Sierpień 2004. Janina Litwiniuk gra na ówczesny trzeci green. Teraz tam jest fairway przed piątym greenem.

Sierpień 2004. Rafał Rudol na tym samym greenie. Kibicuje mu Adam Pawlonka.

Październik 2004. Pierwszy green. Z lewej i na wprost za drzewami widać zaczątki obecnych greenów numer siedem i pięć.

Maj 2005. Debiut nowych flag. Green numer jeden na pierwszym planie, za rowem numer dwa, po lewej w tle majaczy kawałek czwórki. Czwarty dołek graliśmy w stronę rowu. Rany, ale wtedy piłeczek tam lądowało :)

Ten sam dzień co poprzednia fotka, ten sam green. Tym razem widok w stronę tee.

Znowu maj 2005. Marcin Łabentowicz gra na drugi green spod drzew za pierwszym.

Ostatnie foto z maja 2005. Staw jeszcze nie obłożony kamieniami. Widać obecny green siódmego dołka, jeszcze zaznaczony jako teren w naprawie. Dookoła pusto, żadnych roughów.

Wrzesień 2005. Jarek Michalski gra z bunkra na obecny dziewiąty green. Jak widać bunkry były płytsze. W tle pojawiły się jakieś drzewka w miejscu, które teraz jest rough między czwartym i piątym fairwayem. Pasek trawy innego koloru między bunkrem a greenem, to ślad po niedawno układanym nawodnieniu.

To na razie tyle. Znalazłem jeszcze trochę ciekawostek, ale zostawię je na później ;)