Co słychać w trawie?

Oficjalny blog pola golfowego w Olszewce

02
27

Coraz więcej trawy…

Posted by Łukasz Horodecki

… ale śnieg też jeszcze jest. Zapraszam na wirtualny spacer po naszym polu.

Zaczynamy od pierwszego greenu:

Coraz więcej trawy już widać, ale bunkry są pełne a przy każdym krzaku resztki zaspy. Grząsko – wierzchnia warstwa aż chlupocze, a pod spodem czuć zmarzniętą ziemię.

Drugi green nie wygląda już tak fajnie:

Na dwójce trawy prawie nie widać. Nie widać też gdzie jest bunkier. Cały brzeg pola wzdłuż żywopłotu jest zasypany.

Za to trzeci green wygląda bardzo wiosennie:

Położenie na górce bardzo mu służy.

Czwarty leży w dołku i wygląda zupełnie inaczej:

Trzy bunkry pełne po brzegi, dookoła greenu śnieg i zamarznięte kałuże.

Dojście z tee piątego dołka na jego fairway bez kaloszy jest niemożliwe:

W okolicach bunkra jest wieeeelka kałuża.

Green też nie prezentuje się ciekawie:

Green jest w większości odsłonięty, ale na części kałuże i lodowisko.

Szósty wygląda tak:

Zaspa sięgająca od płotu do połowy greenu miejscami ma jeszcze kilkadziesiąt centymetrów grubości. Większość fairwayu przed tym greenem to spore kałuże, głębokie na kilkanaście centymetrów. Długo tu będzie mokro, tym bardziej, że jak widzicie na zdjęciu sąsiad usypał tuż za płotem wielką hałdę śniegu, który zebrał z całego swojego obejścia…

Staw ciągle pełny śniegu, ale teraz przynajmniej już widać gdzie jest.

Siódmy jest w niezłym stanie:

Zostały tu właściwie tylko zamarznięte kałuże dookoła greenu.

Ósemka jest znacznie bardziej zaśnieżona:

Spod śniegu wystaje tylko kawałek greenu, a bunkry są ledwo widoczne.

Dziewiątka jest przykryta prawie cała:

Trudno nawet powiedzieć, gdzie są granice greenu.

A tak wygląda droga dojazdowa:

Od ponad półtora miesiąca nie przejechał tamtędy żaden samochód.

02
22

Z fotograficznych archiwów

Posted by Łukasz Horodecki

Robiłem ostatnio wielkie porządki w komputerach i trafiłem na garść starych zdjęć z naszego pola. Aż mi się łza wzruszenia zakręciła w oku, gdy zobaczyłem jak to kiedyś wyglądało. Dawny układ dołków (krzyżujących się), szerokie fairwaye bez rough (jak na Old Course :D ), wysoka trawa na greenach, prawie bez drzew.

Dopiero oglądając te fotki uświadomiłem sobie jak długą drogę przeszliśmy. Zapraszam Was na sentymentalną podróż w czasie ;)

Czerwiec 2004. Obecny green dziewiątego dołka, widok zza drogi. Jak się dobrze przyjrzycie to widać w tle poręcz mostka nad rowem za greenem numer 1.

Sierpień 2004. Janina Litwiniuk gra na ówczesny trzeci green. Teraz tam jest fairway przed piątym greenem.

Sierpień 2004. Rafał Rudol na tym samym greenie. Kibicuje mu Adam Pawlonka.

Październik 2004. Pierwszy green. Z lewej i na wprost za drzewami widać zaczątki obecnych greenów numer siedem i pięć.

Maj 2005. Debiut nowych flag. Green numer jeden na pierwszym planie, za rowem numer dwa, po lewej w tle majaczy kawałek czwórki. Czwarty dołek graliśmy w stronę rowu. Rany, ale wtedy piłeczek tam lądowało :)

Ten sam dzień co poprzednia fotka, ten sam green. Tym razem widok w stronę tee.

Znowu maj 2005. Marcin Łabentowicz gra na drugi green spod drzew za pierwszym.

Ostatnie foto z maja 2005. Staw jeszcze nie obłożony kamieniami. Widać obecny green siódmego dołka, jeszcze zaznaczony jako teren w naprawie. Dookoła pusto, żadnych roughów.

Wrzesień 2005. Jarek Michalski gra z bunkra na obecny dziewiąty green. Jak widać bunkry były płytsze. W tle pojawiły się jakieś drzewka w miejscu, które teraz jest rough między czwartym i piątym fairwayem. Pasek trawy innego koloru między bunkrem a greenem, to ślad po niedawno układanym nawodnieniu.

To na razie tyle. Znalazłem jeszcze trochę ciekawostek, ale zostawię je na później ;)

02
20

Trawa zaczyna się pokazywać!

Posted by Łukasz Horodecki

Przedarłem się przez zaspy topniejącego śniegu, żeby przekazać Wam dobrą nowinę – miejscami na polu zaczyna się pokazywać trawa!

Tak wygląda okolica pierwszego tee, niestety bliżej ławek niż teeboksu, na którym dalej straszy spora zaspa. Ale za to pierwszy green prezentuje się całkiem, całkiem:

Pierwszy green był najsłabiej zaśnieżonym ze wszystkich, więc wylazł spod śniegu jako pierwszy. Mała warstwa śniegu spowodowała jednak, że jest najbardziej zmarzniętym greenem, więc woda nie wsiąka tylko tworzy kałuże… Ale i tak czuć wiosną ;D