02
06
Posted by Łukasz Horodecki
Na prośbę Pawła Kęsika przeszedłem się po polu z aparatem, zapraszam więc na spacer.
Aby mieć pełnię wrażeń ze spaceru po polu, musicie sobie wyobrazić, że każdemu krokowi towarzyszy dźwięk zbliżony do chodzenia po rzadkim błocie.
Ze trzy tygodnie temu wbiłem na brzegu megakałuży na ścieżce wiodącej na piąty teebox patyk, by śledzić schodzenie wody. W zeszłym tygodniu woda była oddalona od znacznika o stopę. Dzisiaj patyk stoi w wodzie :/
01
15
Posted by Łukasz Horodecki
Po dzisiejszym deszczu śnieg z pola zniknął prawie całkowicie, zastąpiony przez jezioro sięgające od siódmego greenu przez szósty aż po czwarty. Wygląda to naprawdę tragicznie…
Okazało się, że budyneczek, w którym znajduje się pompa i konsola od nawadniania został zalany – przed chwilą wyciągaliśmy spod wody cały sprzęt. Pozostaje mieć nadzieję, że silnik to przetrwał.
Zalanie to nie koniec problemów, jakie wylazły spod śniegu – mimo jesiennych oprysków prewencyjnych pod śniegiem na greenach rozwijały się grzyby, najbardziej ucierpiała siódemka.
Sezon 2011 zapowiada się naprawdę kiepsko…
01
01
Posted by Łukasz Horodecki
W Nowy Rok odwiedziło nas kilku golfistów. Najpierw wpadł na pogawędkę Piotr Wesołek, później zjawili się: Witek Piechaczyk, Waldek Badowski i Paweł Bazyly. Żeby tradycji stało się zadość wybiliśmy kilka piłek, chociaż warunki były mało golfowe: